Aqua Ogród
Remont pokoju
 
   

 

 
   

 

Swiatło - wreszcie jestem zadowolony.....
Jak ważne jest światło dla roślin żadnemu akwaryście tłumaczyć nie trzeba. Chcąc mieć ładne rośliny i troszkę bardziej wymagające, musimy im zapewnić odpowiednie warunki świetlne. Bez tego będą marcnieć badź wegetować zamiast rosnąć. Ponieważ samodzielnie wykonywałem pokrywe do baniaka przewiedziałem miejsce na 4 świetlówki 36W 120cm. W pokrywie znalazły się wyłacznie oprawki - elektronika sterująca została wyniesiona do szafki. Jako żródła światła użyłem gotowych podwójnych belek oświetleniowych firmy Philips, z których wydłubałem gniazda oraz elektroniczny układ zapłonowy.

    

Na zdjęciu tym widać zamontowane gniazda do których jeszcze nie miałem kompletu rur. Wnętrze pokrywy postanowiłem wykleić samoprzylepną folią aluminiowa, która daje dobry odblask a jest znacznie tańsza od sprzedawanych w sklepach dedykowanych odbłyśnikach do świetlówek. Do sterowania lampami oraz innymi urządzeniami elektrycznymi w akwarium wykonałem małą rozdzielnię; poszczególne obwody posiadają własne zabezpieczenia przeciwzwarciowe, wiec w razie awarii któregoś z nich - np. zwarcia grzałki, reszta urządzeń powinna pracować dalej.

    

Akwa z takim oświetleniem tj. 4 świetlówkami 36W funkcjonowało blisko rok, lecz w miarę pozyskiwania nowych roślin, a także mojego zainteresowania trudniejszymi gatunkami, stopniowo zacząłem myśleć jak zwiększyć moc oświetlenia. Ponieważ nie bardzo miałem ochote "demolować" działające już oświetlenie, zacząłem poszukiwać innych rozwiązań. W katalogu Philipsa znalazłem świetlówki kompaktowe niezintegrowane o mocy 55W oraz długości mniejszej niż 60cm. W tym momencie wpadłem na pomysł aby zestawić dwa takie kompakty centralnie wewnątrz pokrywy gdzie jeszcze było miejsce. Tak też się stało. Największy problem miałem ze znalezieniem gniazd 2G11 gdyż właśnie w takie wyposarzone sa te świetlówki. Ponieważ kompakty niezintegrowane o mocy 40 i 55W przystosowane sa wyłącznie do pracy z elektronicznym układem zapłonowym, tu nie było juz wyboru. Nabyłem zapłonnik firmy Voissloch 2x55 i połączyłem z kompaktami, oczywiście odpowiednio modyfikując też rozdzielnie elektryczną.


Na poniższych zdjęciach można zobaczyć sposób zamontowania świetlówek kompaktowych

        


W chwili obecnej posiadam 3 obwody oświetlenia, które sa oddzielnie sterowane wyłącznikami czasowymi. Rozwiązanie to daje możliwość stopniowego zapalania i gaszenia poszczególnych lamp. Sumaryczny czas świecenia wynosi 12 godzin jednak lampy stopniowo zapalaja sie i w odwrotnej kolejności gasną.

Konfiguracja świetlówek
Licząc od tyłu zbiornika - (wszystkie Swietlowki firmy Philips)

1 - TLD 950
2 - TLD 890 aquarelle
3 - 2x PLL 950 HW
4 - TLD 890 (aquarelle)
5 - TLD 965

Rozkład "widma" światła można zaobserwować na poniższej fotografi. Widać też że świetlówki kompaktowe są sporo jaśniejsze od pozostałych rur.


Podsumowanie

Na koniec chciałbym dodać, że rozwiązanie tego typu może być złotym środkiem dla osób które posiadają fabryczne pokrywy i nie mają miejsca na zamontowanie dodatkowych lamp. Taki "palnik" kompaktowy spokojnie można zamontować w miejsce świetlowki 18W (60cm) zaś ich koszt to kwota około 30zl - wiec tragedii cenowej tutaj nie ma :) Konfiguracja taka daje mi 254W mocy w świetlówkach co przy zbiorniku o pojemności netto 300l i wysokości 50cm jest wynikiem pozwalającym pokusić się o uprawe bardziej światłolubnych roślin. U mnie po dołozeniu "kompaktów" wreszcie zaczęła rosnąć cabomba furcata która wcześniej przez długi czas wyłącznie wegetowała, a jak wiadomo jest ona dośc wymagająca pod względem ilości światła.


Chcesz wiedzieć wiecej?   Odwiedź menu z lewej strony ;)