|
|
|||||||||||
|
Jak zwykle minimum słów - odrobina obrazu. W takim oto stanie zastałem zbiornik po powrocie z Chorwacji. Zbiornikiem zajmowała się automatyka, i zaprawiona już w bojach karmienia ryb teściowa :)) Szczerze mówiąc, nie bardzo mam pomysł jak go teraz ciąć, część roślin wylazło na wierzch, niektóre totalnie zagłuszone przez inne, no ale coś wymyśle...
Szkoda mi troche, że opusciłem pierwszy od kilku lat Zlot Akwarystów - zwłaszcza w "moim" Krakowie, ale na usprawiedliwienie mam oglądanie ryb w tym samym czasie w ich naturalnym środowisku, gdzie miałem okazje conieco ponurkować - coż, terminy się nałożyly. Widok ogólny zbiornika
Rotala indica na lustrze wody
Pogostemon stellatus broad leaf - ponad lustrem
Bakopa caroliniana - leży na powierzchni, didiplis diandra też dobił do lustra wody
Rotala green - duża kopa wyłożona na przedniej szybie
Blyxa, jak to blyxa - mało kiedy sprawia kłopoty ;)
Tradycyjnie Pozdrawiam Waldeusz
|
|